Start › Poradnik › Woda i bakterie
Woda i mikroorganizmy w oleju napędowym
Mikroorganizmy nie żywią się wodą ani paliwem osobno. Potrzebują granicy między jednym a drugim, a ta powstaje na dnie każdego zbiornika, w którym zebrała się woda.
W zbiorniku woda występuje w dwóch postaciach. Rozpuszczona jest niewidoczna i w pewnej ilości nieunikniona. Wolna zbiera się na dnie, bo jest cięższa od paliwa, i to ona jest problemem.
Skąd bierze się woda
Głównym źródłem jest kondensacja. Zbiornik oddycha: gdy paliwo ubywa albo temperatura spada, do środka wchodzi wilgotne powietrze, a para wodna skrapla się na chłodnych ściankach i spływa na dno. Zbiornik w jednej czwartej pełny nabiera wody znacznie szybciej niż pełny, bo ma większą powierzchnię wymiany i więcej powietrza do wymiany.
Drugie źródło to sama dostawa. Woda bywa w cysternie, w wężu, w zbiorniku pośrednim. Trzecie to nieszczelny właz albo odpowietrznik, przez który przy ulewie wpada woda z zewnątrz.
Biokomponent całą sprawę pogarsza. FAME rozpuszcza wielokrotnie więcej wody niż olej mineralny. Gdy temperatura spada, część tej wody wypada z roztworu i pojawia się na dnie jako woda wolna, mimo że przy dostawie paliwo mieściło się w limicie 200 mg/kg.
Co żyje w paliwie
Zakażenie mikrobiologiczne paliwa bywa nazywane diesel bug i nie jest to jeden organizm. Najczęściej opisywany jest grzyb Hormoconis resinae, który tworzy gęstą, ciemną masę na granicy woda-paliwo. Obok niego rosną bakterie z rodzaju Pseudomonas oraz bakterie redukujące siarczany.
Te ostatnie są najbardziej szkodliwe, bo w warunkach beztlenowych na dnie zbiornika produkują siarkowodór. Siarkowodór atakuje stal, a produktem korozji jest czarny siarczek żelaza, który dokłada się do osadu. Zbiornik zaczyna wtedy niszczyć sam siebie, a paliwo nabiera zapachu zgniłych jaj.
Objawy
- Ciemny, śluzowaty osad na dnie próbki, czasem w postaci kożucha na granicy faz.
- Filtry paliwa zatykają się w krótkim czasie, czasem po kilkuset kilometrach.
- Na wkładzie filtra widać ciemny nalot zamiast typowego zabrudzenia.
- Zapach siarkowodoru przy otwarciu włazu.
- Korozja wżerowa na dnie zbiornika, punktowa, nie równomierna.
Osad z zakażenia różni się od osadu z utleniania. Ten z utleniania jest raczej sypki i brązowy, ten mikrobiologiczny śluzowaty i ciemny, często z wyraźną warstwą przy wodzie. Rozróżnienie ma znaczenie, bo leczenie jest inne: przy samym utlenianiu biocyd nic nie da.
Jak sprawdzić
Najprostsze narzędzie to pasta wskaźnikowa na wodę. Nanosisz ją na sondę, wsuwasz na dno zbiornika, wyjmujesz i patrzysz, na jakiej wysokości pasta zmieniła kolor. Kosztuje niewiele i odpowiada na najważniejsze pytanie, czyli czy w ogóle jest wolna woda.
Drugi sposób to próbka z dna do przezroczystego naczynia, odstawiona na dobę. Woda i osad rozdzielą się i będą widoczne. Do potwierdzenia zakażenia służą testy mikrobiologiczne z płytką hodowlaną, dostępne jako zestawy terenowe z odczytem po dwóch do czterech dni. Laboratorium oznaczy zawartość wody ilościowo metodą Karla Fischera według PN-EN ISO 12937.
Kolejność działań przy zakażeniu
Kolejność jest tu ważniejsza niż dobór preparatu, bo najczęstszy błąd polega na wlaniu biocydu do zbiornika, w którym dalej stoi woda.
- Usuń wodę. Spuść z dna wszystko, co da się spuścić. Bez tego reszta nie ma sensu, bo mikroorganizmy odbudują populację w ciągu tygodni.
- Zastosuj biocyd zgodnie z dawkowaniem producenta, w dawce uderzeniowej, nie podtrzymującej. Zaniżona dawka wybija część populacji i selekcjonuje odporną resztę.
- Odczekaj tyle, ile podaje karta produktu, zwykle od kilkunastu godzin do kilku dni. Martwa biomasa opada na dno.
- Wyczyść zbiornik albo przefiltruj paliwo. Martwe organizmy zatykają filtry równie skutecznie jak żywe.
- Wymień filtry w instalacji i w pojazdach, które tankowały z tego zbiornika.
Biocydy do paliw są produktami biobójczymi i podlegają przepisom o ich udostępnianiu na rynku. Preparat powinien mieć pozwolenie na obrót w Polsce i kartę charakterystyki. Przy okazji: część środków reklamowanych jako dodatki wielofunkcyjne zawiera biocyd w dawce podtrzymującej, do zapobiegania, i nie usunie istniejącego zakażenia.
Zapobieganie
Zbiornik trzymany pełny kondensuje mniej wody. Regularne spuszczanie dna, raz na kwartał albo częściej przy dużych wahaniach temperatury, usuwa wodę zanim zdąży cokolwiek w niej urosnąć. Odpowietrznik z pochłaniaczem wilgoci ogranicza to, co wchodzi z powietrzem.
Przy zbiornikach magazynowych sensowna jest rotacja zapasu, żeby paliwo nie stało dłużej niż pół roku. To ten sam mechanizm, który opisuję przy starzeniu się paliwa: im dłużej paliwo stoi, tym więcej problemów naraz.
Częste pytania
Skąd bierze się woda w zbiorniku paliwa?
Głównie z kondensacji. Zbiornik oddycha: gdy paliwa ubywa albo temperatura spada, do środka wchodzi wilgotne powietrze, a para skrapla się na chłodnych ściankach. Zbiornik w jednej czwartej pełny nabiera wody znacznie szybciej niż pełny.
Jak rozpoznać zakażenie mikrobiologiczne paliwa?
Po ciemnym, śluzowatym osadzie na dnie próbki, często w postaci kożucha na granicy wody i paliwa. Filtry zatykają się po kilkuset kilometrach, na wkładzie widać ciemny nalot, a przy otwarciu włazu czuć siarkowodór.
Czy sam biocyd wystarczy?
Nie. Najpierw trzeba usunąć wodę z dna, bo bez tego mikroorganizmy odbudują populację w ciągu tygodni. Biocyd stosuje się w dawce uderzeniowej, nie podtrzymującej, a po nim trzeba wyczyścić zbiornik i wymienić filtry, bo martwa biomasa zatyka je równie skutecznie jak żywa.
Dlaczego biokomponent zwiększa ilość wody w paliwie?
Bo FAME rozpuszcza wielokrotnie więcej wody niż olej mineralny. Gdy temperatura spada, część tej wody wypada z roztworu i pojawia się na dnie jako woda wolna, mimo że przy dostawie paliwo mieściło się w normowym limicie 200 mg/kg.
Czym różni się osad z zakażenia od osadu ze starzenia?
Osad ze starzenia jest raczej sypki i brązowy. Mikrobiologiczny jest śluzowaty i ciemny, często z wyraźną warstwą przy wodzie. Rozróżnienie ma znaczenie, bo przy samym utlenianiu biocyd nic nie da.